KATEGORIE BLOGA

poniedziałek, 10 czerwca 2019

"Jak wygląda zawód adwokata kościelnego od kuchni? - wywiad z adw. Katarzyną Magnuszewską"


W dzisiejszym wpisie z przyjemnością udostępniam Wam wywiad z adwokatem kościelnym Katarzyną Magnuszewską - prawnikiem kanonistą z wykształcenia i z zamiłowania, która po przepracowaniu kilku lat w Metropolitalnym Sądzie Warszawskim postanowiła założyć bloga www.poradykanoniczne.pl. W ramach bloga Pani Mecenas przybliża zasady panujące w Kościele Katolickim. W wywiadzie przeczytacie m.in. o studiach na kierunku prawo kanoniczne, obowiązkach adwokata kościelnego, instytucji stwierdzenia nieważności małżeństw czy roli Obrońcy Węzła Małżeńskiego. Miłej lektury!



Dlaczego zdecydowała się Pani na studia na kierunku prawo kanoniczne? Jak z perspektywy czasu ocenia Pani ten wybór? 

O tym, że będę prawnikiem wiedziałam już w podstawówce, ale to w liceum postanowiłam zostać adwokatem kościelnym. Jako osoba z artystyczną duszą wiedziałam, że będę się wyróżniać niezależnie od tego jaką ścieżkę zawodową wybiorę i muszę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji. Każdy stara się wybrać optymalną ścieżkę zawodową, ja wybrałam akurat taką, i jestem z niej zadowolona. Od razu po studiach zostałam przyjęta na etat do Sądu Metropolitalnego Warszawskiego, więc śmiało można nazwać mnie szczęściarą. Sąd ten do dzisiaj jest moim domem, który mnie nie tylko "wychował", ale przede wszystkim nauczył i pokazał mi działanie Sądu od kuchni. 

Czym zatem jest dla Pani prawo kanoniczne? Jak zdefiniowałaby Pani tę dziedzinę prawa? 

Jest ono dla mnie nie tylko prawem regulującym stosunki wewnątrz Kościoła, stosunki między Kościołem a wiernymi, jest nie tylko prawem nakładającym na nas - na wiernych - obowiązki, ale także, a może przede wszystkim jest dla mnie dziedziną psychologii i stosunków międzyludzkich. Prawnik kanonista stosując przepisy kodeksu prawa kanonicznego i kierując się zasadami współżycia społecznego przy uwzględnieniu swojego sumienia staje się poniekąd psychologiem. A przynajmniej powinien. Bez empatycznego podejścia jest się aż wykształconym prawnikiem bez koszty niesienia pomocy innym. Trzeba posiadać misję i wielokrotnie słyszałam od moich klientów, że ją posiadam. Coś w tym jest, gdyż staram się pomóc wszystkim tym, którzy się do mnie zgłoszą. I mimo, że głównie doradzam osobom ubiegającym się o stwierdzenie nieważności małżeństwa, to jednak udzielam porad prawnych w sprawach np. chrztu. To są tak bardzo delikatne sprawy a problemy, z którymi borykają się ci potrzebujący ludzie są ich osobistymi dramatami, że bez tak pojmowania prawa, bez empatycznego podejścia do tak delikatnych spraw nie można dobrze świadczyć oferowanych usług i nie można dobrze wykonywać swojej pracy. Bez empatii i czynnika psychologicznego prawnik kanonista jest aż prawnikiem kanonistą, który się wykształcił. Nic więcej. 

Kim jest adwokat kościelny? Na czym polegają obowiązki prawnika kanonisty? 

Adwokat kościelny jest osobą świecką lub duchowną, mężczyzną lub kobietą. Wymaga się by ukończył studia z prawa kanonicznego i był doktorem lub co najmniej magistrem prawa kanonicznego. Zadaniem adwokata kościelnego jest udzielanie pomocy merytorycznej stronie procesowej, udzielanie jej rad i pouczeń oraz pomoc w przygotowaniu odpowiednich odpowiedzi i dowodów, podnoszeniu zarzutów. Instrukcja procesowa zobowiązuje adwokata do obrony praw strony oraz zachowania tajemnicy tegoż urzędu. Do obowiązków adwokata należy również przygotowanie obrony. Natomiast do jego uprawnień należą m.in.: prawo do obecności podczas przesłuchania stron, świadków i biegłych, przy czym sędzia, z powodu okoliczności rzeczy i osób, może zarządzić inaczej. Ma prawo również do stawiania pytań świadkom, do przeglądania akt sądowych, prawo do zapoznania się - podczas publikacji akt - z aktami, których utajnienie przed stronami sędzia uzna za konieczne dla uniknięcia poważnego niebezpieczeństwa, po uprzednim złożeniu przysięgi lub przyrzeczenia zachowania tajemnicy, prawo do przedłożenia na piśmie obrony, do repliki na głos adwokata strony przeciwnej lub obrońcy węzła małżeńskiego. Adwokat kościelny ma szersze uprawnienia niż strony procesowe, które nie mają możliwości zapoznania się z aktami przed ich ogłoszeniem, czyli przed wydaniem dekretu o publikacji akt, a także pełnomocnik strony procesowej. Tych dwóch różnych funkcji nie należy ze sobą mylić, ani tym bardziej stosować zamiennie. 


W Kościele rzymskokatolickim nie ma rozwodów. Nie ma też unieważniania małżeństw. Na jakich zasadach funkcjonuje zatem instytucja stwierdzenia nieważności małżeństwa? 

Pełnienie roli adwokata kościelnego, które jest dla mnie wyróżnieniem, zobowiązuje mnie do bycia profesjonalistką w tej dziedzinie. Dlatego nie zgadzam się na popularyzowanie błędnej nazwy "rozwód kościelny", czy "unieważnienie małżeństwa". Prawo kanoniczne nakłada na mnie obowiązek używania właściwej terminologii. Jestem profesjonalistką, więc zwracam na to szczególną uwagę, gdyż jestem wyczulona pod tym względem. Na czym polega proces kościelny? Mówiąc w wielkim skrócie, gdyż jest to zagadnienie na odrębny wywiad, proces kościelny o stwierdzenie nieważności małżeństwa polega na tym, że po przeprowadzonym przewodzie sądowym sędziowie wydają wyrok pozytywny lub negatywny. Wyrok pozytywny świadczy o tym, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte a negatywny stwierdza ważność małżeństwa. 

Czy mogłaby Pani opowiedzieć o poszczególnych etapach postępowania o stwierdzenie nieważności małżeństwa? 

Proces kościelny rozpoczyna się złożeniem do odpowiedniego sądu kościelnego skargi powodowej, która gdy spełnia wszystkie wymogi formalne skutkuje wydaniem dekretu o przyjęciu skargi powodowej, co z kolei skutkuje rozpoczęciem postępowania dowodowego. Podobnie jak w procesach cywilnych, także i tutaj następują przesłuchania stron oraz ich świadków. Gdy tytuł prawny, z którego toczy się proces kościelny tego wymaga, sąd powołuje biegłego sądowego, którego zadaniem jest wydanie opinii o stronach procesowych. Następnie Obrońca Węzła Małżeńskiego przygotowuje uwagi przedwyrokowe, które są dołączane do akt i przedstawione sędziom, a także stronom procesowym. Po zapoznaniu się z uwagami przedwyrokowymi strony mogą się do nich odnieść pisemnie, ale nie muszą. Kolejnym etapem jest publikacja akt, o której już wspominałam, wydanie wyroku i apelacja, o ile zostanie zgłoszona. Jeśli nie, to zostaje wydany dekret o wykonalności wyroku. 

Jakie są najczęstsze powody starań o stwierdzenie nieważności małżeństwa? Czym kierują się ludzie proszący o rozpoczęcie procesu unieważniającego ich małżeństwo? 

Najczęstszą podstawą prawną, z której toczą się procesy o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest niezdolność do podjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej, czyli kan. 1095 nr 3 KPK. Jest to bardzo popularna podstawa prawna, gdyż jest bardzo obszerna. Zawiera w sobie nie tylko patologie jak na przykład alkoholizm czy przemoc fizyczną i psychiczną, ale także zaburzenia natury psychicznej, emocjonalnej czy seksualnej. Czasem zdarza się, że dużo łatwiej jest udowodnić ową niezdolność niż podstępne wprowadzenie w błąd czy symulację. Na mojej facebookowej grupie "Rozwód kościelny, porady kanoniczne i proces małżeński w Sądach Biskupich" przeprowadziłam ankietę dotyczącą powodów wstrzymywania się z podjęciem decyzji o wszczęciu procesu kościelnego. Wynika z niej, że bierność ta wiąże się z obawą przed wysokimi kosztami, obawą przed opinią otoczenia, a także chęcią dojścia do równowagi psychicznej po rozwodzie cywilnym. Natomiast jeśli mamy rozmawiać o motywach, jakimi kierują się przy podjęciu decyzji o wszczęciu procesu to z moich obserwacji wynika, że jest to zależne od płci. U kobiet podjęcie starań o prowadzenie procesu wynika w większej mierze z ich wiary, przekonań czy opinii w środowisku rodzinnym. U mężczyzn jest zazwyczaj podobnie, natomiast u niektórych z nich rozpoczęcie procesu podyktowane jest chęcią zaspokojenia żądań swojej nowej partnerki. Gdyby nie nowe partnerki, to nie zdecydowaliby się na podjęcie tego kroku. 


Czym zajmuje się Metropolitalny Sąd Kościelny w Warszawie? 

W Sądzie Metropolitalnym Warszawskim, podobnie jak w innych sądach kościelnych, w głównej mierze prowadzone są sprawy o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Sąd Warszawski swoją właściwością obejmuje dwie diecezje, warszawską i warszawsko-praską. Ale uważam, że nie tylko dlatego jest wyjątkowy. Sąd ten jest sądem II instancji dla sądu w Lublinie, Łodzi, Płocku, Poznaniu i Radomiu. 

Sądy kościelne znajdują się na terenie całego kraju w poszczególnych diecezjach, a także poza jego granicami. Prawo do wydawania wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa zostało im nadane przez Papieża, który jest głową Kościoła Katolickiego i który swoją władzę sprawuje za pośrednictwem Kurii Rzymskiej i sądów kościelnych rozsianych po całym świecie. Papież jako głowa Kościoła Katolickiego posiada najwyższą władzę prawodawczą w zakresie prawa kanonicznego, a także przysługuje mu władza sądownicza. Dlatego sądy kościelne poprzez władzę nadaną przez Papieża wyrokują w sprawach małżeńskich na terenie całego świata bez konieczności prowadzenia sprawy w Rzymie. 

Kim jest Obrońca Węzła Małżeńskiego? Jaki jest zakres obowiązków osoby sprawującej tę funkcję? 

Urząd Obrońcy Węzła Małżeńskiego został ustanowiony dnia 3 listopada 1741 r. przez Papieża Benedykta XIV. 

Osoba pełniąca funkcję Obrońcy Węzła Małżeńskiego może być osobą świecką lub duchowną posiadającą doktorat lub licencjat z prawa kanonicznego. Sama jego nazwa wskazuje czym ta osoba się zajmuje. Jej głównym zadaniem jest stanie na straży małżeństwa, a także praworządności, dzięki czemu można powiedzieć, że jest niczym prokurator w procesie cywilnym, w karnym zadania prokuratora są nieco inne ;) Obrońca Węzła Małżeńskiego występuje w każdym procesie, gdyż bez jego udziału akta byłyby nieważne. To on przygotowuje pytania na przesłuchania stron i świadków. To on ma prawo do wypowiedzenia się na temat danego małżeństwa wydając uwagi przedwyrokowe. I to również on ma prawo zgłoszenia apelacji do II instancji w momencie, gdy ma zastrzeżenia do wyroku stwierdzającego nieważność małżeństwa. Zadaniem Obrońcy jest obrona małżeństwa, czyli przedstawienie wszystkiego, co może być przytoczone przeciw nieważności małżeństwa. Tak jak wcześniej wspomniany prokurator musi czuwać nad prawidłowym i rzetelnym przebiegiem procesu, bez względu na żądania storn. 

Czy w ramach usystematyzowania wiedzy czytelników mogłaby Pani podać podstawowe różnice między rozwodem cywilnym a rozwodem kościelnym? 

Tak jak już wyjaśniliśmy na wstępie w Kościele katolickim nie ma rozwodów, nie ma też unieważnienia małżeństwa, są jednak procesy o stwierdzenie nieważności małżeństwa, charakteryzujące się tym, że sąd kościelny stwierdza, że danego małżeństwa nigdy w istocie nie było. Zatem nie unieważnia się ważnie zawartego ślubu kościelnego, ani nie rozwiązuje się go przez rozwód. Rozwód cywilny z reguły jest dość łatwy do zrozumienia a jego przesłankami zawartymi w art. 56 KRO są zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. W przypadku procesu o nieważność jest zupełnie inaczej. Są to zagadnienia trudne, gdyż chodzi tu o sprawy sakramentu, a nie o udowodnienie winy współmałżonkowi. W przeciwieństwie do rozwodu cywilnego w sądach kościelnych nie określa się winy, gdyż skarży się sakrament a nie współmałżonka. Dodatkowo różnica tkwi w tym, że rozwód cywilny skupia się na okolicznościach poślubnych, a proces kościelny koncentruje się na okolicznościach przedślubnych, gdyż to co wydarzyło się po ślubie jest potwierdzeniem lub zaprzeczeniem tego, co wydarzyło się przed jego zawarciem, czyli w okresie narzeczeństwa. Zadaniem sędziów kościelnych jest ustalenie czy trudności w małżeństwie, które doprowadziły do jego rozpadu miały przyczyny w poważnych zaburzeniach osobowości jednej lub obu stron, czy przyczyn tych należy szukać w okolicznościach późniejszych, które uwidoczniły się po ślubie. W przypadku niezdolności do podjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej należy wykazać, że te zaburzenia emocjonalne miały miejsce już w chwili zawierania ślubu, a podczas trwania małżeństwa nasiliły się one do takiego stopnia, że stały się przyczyną rozejścia się małżonków i rozpadu wspólnoty. Celem procesu kościelnego, w odróżnieniu od rozwodu cywilnego, jest urzędowe potwierdzenie, że dane małżeństwo nie zostało w ważny sposób zawarte. Po otrzymaniu pozytywnego wyroku, czyli orzekającego nieważność małżeństwa strony procesowe będą osobami wolnymi, gdyż w aktach chrztu będą widniały adnotacje: kawaler i panna, a nie rozwodnik i rozwódka, jak to ma miejsce przy rozwodzie cywilnym. 


Dlaczego Pani zdaniem coraz więcej polskich par decyduje się na kościelne unieważnienie związku? 

Moim zdaniem jest to związane z wciąż rosnącą świadomością wśród społeczeństwa. Ja sama, poprzez media społecznościowe (fanpage "Porady kanoniczne, adw. kość. Katarzyna Magnuszewska, a także grupę facebookową "Rozwód kościelny, porady kanoniczne i proces małżeński w sądach Biskupich") i inne formy kontaktu, staram się przybliżać tematykę procesów kościelnych i docierać do coraz większej liczby osób, dzięki czemu ta świadomość stale rośnie. Dodatkowo Papież Franciszek dnia 8 grudnia 2015 r. przeprowadził reformę dot. procesów kościelnych i nieco uprościł procedury, by wierni "nie byli gnębieni przez mroki wątpliwości". Dzięki temu proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa może być zakończony na poziomie I instancji, a nie jak to miało miejsce przed reformą, gdy musiał przejść on przez dwie instancje. To uproszczenie daje zielone światło tym, którzy byli zniechęceni długoletnim procesem, który w niektórych przypadkach mógł trwać nawet 7 lat. Teraz wystarczy jedna instancja, by orzec nieważność sakramentu i jeśli żadna ze stron ani obrońca węzła małżeńskiego nie zgłosi apelacji, to sąd wydaje dekret o wykonalności wyroku, bez konieczności potwierdzania go w II instancji. 

Na koniec proszę powiedzieć, jakich rad udzieliłaby Pani Mecenas prawnikom in spe, którzy zastanawiają się nad obraniem podobnej drogi zawodowej? 

Kochani studenci życzę Wam abyście wykonywali ten zawód należycie i z powołaniem, gdyż tak jak już wcześniej wspominałam bez empatycznego podejścia nie ma sensu iść tą drogą. A jeśli już zdecydujecie się na obranie takiej ścieżki zawodowej to miejcie na względzie również to, że będziecie borykali się z naprawdę różnymi sytuacjami i przypadkami. Jest to praca z ludźmi, więc są to ciągłe wyzwania. 

Przyjmijcie również dobrą radę i nie traktujcie spraw swoich przyszłych klientów jako podobne do siebie, gdyż każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. To, że w jednym przypadku orzeczono nieważność małżeństwa z tytułu niezdolności do podjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej objawiającej się np. chorobą alkoholową, to nie oznacza to, że w drugim przypadku również zostanie orzeczona nieważność. To, co u jednego ma wpływ na ukształtowanie się osobowości i postawy życiowej wobec małżeństwa sakramentalnego, nie oznacza, że u drugiego również jest ten sam schemat działania. Gdyby tak było, to każde małżeństwo z chorobą alkoholową w tle, z zasady byłoby nieważnie zawarte. 


Czytelników zainteresowanych przedmiotową tematyką zachęcam do zapoznania się z mediami społecznościowymi Pani Mecenas Katarzyny Magnuszewskiej.

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Warto dowiedzieć się jak wygląda taka praca od kuchni, mało kto nawet wie, że taki zawód istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja własnie po tym wywiadzie się dowiedziałem o tym zawodzie. Zaciekawił mnie fragment o kan. 1095 nr 3 KPK czyli powodzie z którego często ludzie się rozwodzą. A właściwie powodach bo nie sądziłem, że jeden paragraf, może być tak obszerny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy artykuł. Cenię sobie prawników z powołania. pomoc prawna w opolu znalazłam w Kancelarii Hilarowicz. Świetni ludzie, bardzo mi pomogli!

    OdpowiedzUsuń